***oczami Jenny***
Zbliżały się powoli 16 urodziny Savanny , pomagałam jej w przygotowaniach.Wybierałyśmy razem kreacje na jej wielki wieczór,dekoracje do przyzdobienia sali na której miały się odbyć uodziny,i najważniejsze ,zamówiłyśmy piękny tort.Poszłyśmy do najlepszej cukierni w mieście i zamówiłyśmy takie cudeńko!------------------->***oczami Savannah***
Zbliżał się mój wielki dzień,goście byli zaproszeni,suuuper sukienka wybrana a ja nie mogłam przestać myśleć o tym co zdarzyło się tamtej nocy z Nialem....Oczywiście nie wiedział jeszcze o moich urodzinach ,ale w krótce gdy tylko go spotkam powiem mu o nich i oczywiście go zaproszę .Nie wyobrażam sobie tego dnia bez niego....
Choć wiem,że na Jenny mogę zawsze polegać to jednak nawet jej nie powiedziałam o moim pierwszym razie z Nialem...
Dziś miałyśmy odebrać zamówioną wczśniej bransoletkę z wygrawerowaną datą moich urodzin .Miałam tam iść z Jenny o 11.15 mówiła,że wcześniej zadzwoni...
O godzinie 10.30 zadzwonił do mnie telefon podeszłam do niego , ale to nie Jenny dzwoniła....to Nial!!!
Zapiszczałam z radości..
powiedział:
-hej kochanie czy wszystko ok miałaś wczoraj zadzwonić
-hej Nail wszystko świetnie całkiem zapomniałam,żemiałam dać znać..(.i tu mi przerwał)...
-Niemogę dłużej czekać marzę by cię już zobaczyć,czy możemy się umówić dziś o 11.15 w tej kawiarence na rogu?
-Nial chciałabym ale ...(znów mi przerwał)...
-Świetnie do zobaczenia o 11.15 będę czekał...(rozłączył się)
pomyślałam co wybrać Nial,czy siostrę...obydwoje byli dla mnie bardzo ważni , ale przecież Jenny może poczekać ....pomyślałam....Zaczęłam się przygotowywać na randkę z Nailem.Włożyłam to----------->
Gdy szłam już na ulicę walker street 15 zadzwonił telefon.....OMG to Jenny, odrzuciłam połączenie i szłam dalej jak gdyby nigdy nic...
Wreszcie pojawiła się kawiarnia .Weszłam i przy 5-tym stoliku i gdy mnie zobaczył zaczął się uśmiechać.
Dał mi czułego buziaka i zaczęliśmy rozmawiać.Choć nie widzieliśmy się dopiero dwa dni stęskniłam się za nim jakby minęło 100 lat.Siedzieliśmy w kawiarence i gadaliśmy o wszystkim a ja wreszcie moglam mu powiedziec o moich urodzinach.Bardzo ucieszył się z zaproszenia i zapytał się co chciałabym dostac......odpowiedziałam CIEBIE!
Po jakims czasie wrócilam do domu gdzie czekala już na mnie Jenny
od razu zaczęła zadawać pytania
-gdziebylas tag dlugo,przecież byłśmy umówione!?
-sory Nail zadzwonił i....
-Co Nail ...on zadzwonił...do ciebie ..coś was łączy???
-nie no co ty ja i on ...ja jestem zwykłą dziewczyną a on....jest w 1D...
-OKwięcgdzie bylas???
-mmmusiałam iść do kwiaciarni ,booo zamówiłam kwiaty...(kłamałam jak z nut,ale nie mogłam jej powiedzieć ,że to zrobiłam z Nailem,mam dopiero 16 lat,to nieodpowiedni moment)
-ok po bransoletkę pójdziemy jutro PA!.....i wyszła
Nareszcie poszła ,mam jeszcze dużo na głowie ,.....Już jutro urodziny....
Następnego dnia..
Urodziny miały się odbyć o 16.00 była 10.00 miałam jeszcze duuużo na głowie...Musiałam iść do fryzjera , na manicure,i oczywiście po bransoletkę z Jenny...
Ubrałam się w tą sukienkę------------------>
Wybiła 16.00 szybko pojechałyśmy autem Jenny na salę gdzie zaczęła się już impreza
Gdy weszłyśmy do środka pierwsze co zobaczyłam Naila ...Dj puścił wolny kawałek i zaczęliśmy razem tańczyć .Jenny miała taką zdziwioną minę ,postanowiłam,że wszystko wyjaśnię jej potem.Tymczasem...Nail wyszeptał mi do ucha ...wyglądasz zniewalająco...kocham cię!
>>>chcecie dalszą część urodzin Savanny>>>piszcie komentarze>>>>
Mam nadzieję,że się podoba >>>Poopkoo>>
Agata ty założylas bloga ? O.o
OdpowiedzUsuńJeszcze go poczytam i zrobię ci siarę w szkole xD (Nie no żarcik) Ale o Louisie ? ^^ No okej :3
No bo o nim mało jest blogów <3 <3
UsuńDalejjjjj Kocham tego bloga ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuń