wtorek, 31 grudnia 2013

Rozdział 6 - Niespodzianka dla Jeny

*******************************
*Uklęknąłem przed Jeny i ...                    *
*************************************************
I jej siostra znowu zaczęła piszczeć
-OMG ON ON ON ON ON ON ....
i zemdlała i trzeba było jechać z nią do szpitala zadzwoniliśmy po karetkę lecz ta w tej samej chwili gdy przyjechała karetka wstała tak jakby nic się nie stało a mi dostaliśmy opieprz od Lekarza ...
*Oczami Jeny*
Savannah zemdlała gdy zobaczyła jak Lou klęka.Co w nią wstąpiło.Co ona w nim widziała.Niby wyjeżdżał na kilkodniowe wycieczki ale tłumaczył że to z pracy. Nie wiedziałam kim on jest.Nie powiedział mi gdzie pracuje.Savannah pieprzyła coś o jakimś One Direction.Miała na ręce wstążkę z napisem "Directioner...True''.Przyznam że ona jest trochę dziwna.Trochę to mało powiedziane.Ona jest zdrowo pierdolnięta. 
-A Lou co chciałeś powiedzieć?-zapytałam
-A właśnie chciałem ci coś powiedzieć .Jeny ja chcę abyś-Jego rozmowę przerwał ponowny pisk Savannah lecz John włożył jej do buzi ścierkę która wisiała na haczyku obok Savannah.
-Wracając do naszej rozmowy ... Jeny ja chcę abyś została moja żoną ... Wyjdź za mnie.
Stałam jak kamień zatkało mnie , a on dalej klęczał przede mną z pierścionkiem.
-Tak TAK TAK TAK TAK -ocknęłam się i zaczęłam go całować najmocniej jak się da bo tak go kochałam...

<10 DNI PÓŹNIEJ>
Byłam z Louisem w sklepie z sukniami ślubnymi i jedna jedyna wpadła mi w oko właśnie ta      
-------------------------------------------->    
Gdy wyszłam z przebieralni przede mną stało 5 chłopaków i zaczęli śpiewać:

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

Zayn & Liam:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Louis: 
You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are the secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

I know you've never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.

I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..

I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.
_____________________________________________________________________________________________
                   Zatkało mnie zobaczyłam tam Louisa który w czasie śpiewania podszedł do mnie i zaczął mnie całować...
WTEDY JA POWIEDZIAŁAM LOUIS CO TY ROBISZ KIM SĄ CI KOLESIE 
On nic nie powiedział tylko mnie całował dalej pani ekspedientka się aż popłakała z mojego szczęścia 
Louis wziął mnie na ręce i wyniósł ze sklepu ludzie się patrzyli jak na wariatów . Za chwile ...




*********************************************************************************************
I co fajny myślę że Alex poradzi sobie z następnym +18 będzie ciekawie kto z kim czekam na następny rozdział tak jak wy 
Teraz ustepuje 4 komki i bedzie <3

/Poopkoo
                                      


sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 5

*****************************************************************************************
*- Kocham Cię Jeny - Wyszeptał mi do ucha                                               *
*- Ja Ciebie też Louis - Powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka...                  *
****************************************************************************************
*Oczami Jeny*
Jak ja go kocham myślałam cały czas o nim gdy wróciłam do domu... Nie wiem jak mu to powiedzieć...
Nagle dręczące mnie myśli zaprzestał dźwięk przychodzącego SMS-a.
                 _Witaj księżniczko jak się czujesz, Mogę dzisiaj wpaść na małe co nieco ?_
Uśmiechnęłam się i pomyślałam że zrobię mu niespodziankę ... Zrobię  kolacje..                                               CO by  mu przygotować zamyśliłam się otwierając książkę kucharską PASCAL vs. OKRASA. Pomyślałam że schłodzę 2 butelki wina... 
,,Dzwoni Telefon,,

Mama ,,,,  Po co ona do mnie dzwoni pomyślałam.Odbieram...
-Halo.
-Hej córcia
-Hej mamoo
-Co ty taka zdziwiona
-Bo nie wiedziałam że zadzwonisz
-A mam dla ciebie niespodziankę...
-Jaką ?
-Za 3 godziny będziemy w Londynie z Savannah i Johnem
-O to świetnie się składa bo chciałam wam kogoś przedstawić...-Powiedziałam ale usłyszałam tylko krzyki i wybuch...
-BOŻE MAMO CO SIĘ STAŁO HALOOO  HALOOO
-Pippp Pippp Pipppp
Rozłączyłam się i zaczęłam płakać.Zadzwoniłam po Lou i opowiedziałam o wszystkim .
*Oczami Lou*
Gdy Jeny powiedziała mi o wszystkim sam zacząłem płakać aby jej nie było smutno.Kocham ja i chciałem jej się dzisiaj oświadczyć , ale po całym zdarzeniu stwierdziłem że to nie ta pora...
Włączyłem TV...
-Dzisiaj w Faktach London nasz reporter jest na Londyńskim Lotnisku, gdzie 20 min. temu był wypadek.Niestety wszyscy pasażerowie zginęli oprócz 4. Savannah , John i Elizabeth.
-Hej Jeny twoja mama , brat i siostra przeżyli ...
-Jezu święty choć jedziemy tam na Lotnisko muszę ich zobaczyć   ...
*Oczami Jeny* 
Jeju jak się ciesze że oni żyją...
Pojechałam z Lou na Lotnisko i ujrzałam moja Mamę z rodzeństwem których przepytywała policja..
-Mamoo, mamo,Savannnah , John 
-Jenyy  
-Jenyy
-Jenyy,skąd tu się wzięłaś ?
-Usłyszałam w Londyńskich Faktach że przeżyliście..
-Mieliśmy wielkie szczęście 
*Oczami Lou*
-Choć my już do domu 
-Tak to dobry pomysł...
_Jesteśmy w domu_
-Nie zdążyłem się jeszcze przedstawić.Nazywam się Louis Tomlison.
Siostra Jeny-Savannah wpadła w pisk 
-AAAAAAAAAAA  aaaaaaaaaaaa AAAAAAAAAAAAA , JEZU TO LOUIS TOMLISON Z ONE DIRECTION AAAAAA TOMOO  BOO BEAR LOU  JEZU
-Savannah uspokój się - Powiedziała Jeny
-Skoro jeste
śmy już w dobrym humorze chciałem wam coś powiedzieć.

Uklęknąłem przed Jeny i ... 




/Poopkoo  
 10 Kom. i następny dacie rade ???

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 4 - Kocham Cię

Przed przeczytaniem włącz  TO <3
Nie odpowiadam za to co czytacie :*




Musnął mnie lekko jego delikatnymi ustami i za chwil parę już leżeliśmy na łóżku całując się namiętnie
Wtedy Louis spojrzał mi prosto w oczy
- Jesteś.. - Nie dokończył bo go pocałowałam .
Zaczął całować moja szyję, ramiona zręcznym ruchem ściągnęłam mu koszulkę a on mi sukienkę. Ściągnęłam Louis'owi spodnie a on nie przestawał mnie całować. Ściągnął mój stanik, całował moje piersi, brzuch, szyje. Zdjęłam jego bokserki i zobaczyłam jego "dużego przyjaciela" po chwili Lou mi przerwał zdjął moje majtki, ostatni raz spojrzał mi w oczy ja tylko się uśmiechnęłam. Gwałtownym ale delikatnym ruchem wszedł we mnie. Jęczałam jego imię, byliśmy już blosko nagle Tomlinson ze mnie "wyszedł" i położył się obok.

- Kocham Cię Jeny - Wyszeptał mi do ucha
- Ja Ciebie też Louis - Powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka...
                                                       




---------------------------------------------------------------------

Tak wiem zboczona jestem xD  10 komentarzy rozdział / Alex

niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 3 - Impreza z Lou ...

*Oczami Jeny*
(...)Poszłam w stronę nowego domu...
10 min. później...
Otwieram drzwi i mnie zatkało.Mój nowy dom był przecudowny.Zakochałam się w nim...
Są tam 2 sypialnie
1 ------------>
2----------------->
Była godzina 16 a wieczorem miał przyjść Louis.Zaczęłam się szykować.Wzięłam ciepłą kąpiel , umalowałam się i włożyłam to
----------------------->
Była 18:50 Za 10 minut powinien przyjść Lou...
_Czekam zniecierpliwiona_
Nagle dostaje SMS'a to był Lou...
,,Już po ciebie jadę''
*Oczami Louisa*
Napisałem Sms'a do Jeny powinna byc juz gotowa do wyjścia ale mi zupełnie nie o to chodziło...
Podjechałem pod jej dom zapukalem do drzwi i otworzyła Jeny...
-Łał wyglądasz zjawiskowo , chciałem ci coś powiedziec.
-Co to takiego? -Zapytała zdziwiona
-Bo ja cię kocham i tak naprawdę nie idziemy do klubu tylko w jedno miejsce moje ulubione..
-Okej jestem za , nie mam nic przeciwko ale ja też ci chciałam coś powiedziec tylko że się bałam ...
-Nie gadaj tylko choc powiesz mi na miejscu.
*Oczami Jeny*
Łał on mnie kocha -Pomyślałam,-Ale ja go też kocham nieziemsko.
_10 min. później _
Dotarliśmy na miejsce było pięknie słońce powoli zachodziło staliśmy na jachcie który odpływał powoli na morze...
-Lou?
-Tak skarbie?
-Kocham cię!
-Ja ciebie też słońce ty moje..
*Oczami Louisa*
-Choc oprowadzę cię po jachcie ...
-Zejdziemy na dół?
-Tak.Tu jest salonik z kanapą. A tu przygotowałem coś dla nas ale pomyślałem że nie jesteś jeszcze gotowa... Nie gniewasz się.?
-Nie dlaczego?
-Jesteś młodsza masz dopiero 19 lat  a ja  ponad 20 wię?
-Jestem gotowa chce przeżyć pierwszy raz z tobą ...
-Jak ja cię kocham -powiedziałem a ona zamknęła oczy i zaczęła się przybliżacz do moich ust.
*Oczami Jeny*
Musnął mnie lekko jego delikatnymi ustami i za chwil parę już leżeliśmy na łóżku całując się namiętnie
Wtedy Louis......
****************************************************
7 kom. i next Będzie , będzie się działo i znowu nocy bedzie mało
następny będzie +18
Więc jeśli taki chcecie piszcie w kom.,, <3''
/Poopkoo









Rozdział 2 - SMS

Nasze oczy zbliżyły się do siebie, nagle zadzwonił telefon chłopaka
 
- Przepraszam Jeny - Powiedział 
- Nic się nie stało - Tylko się uśmiechnęłam.

 Jak się okazało był to Harry pytał się kiedy Lou będzie w domu.

 - Mam propozycję - Powiedział szatyn
 - Jaką? 
 - Pójdziesz dzisiaj wieczorem ze mną i reszta chłopaków do klubu?
 - Lou ja nie wiem co mam powiedzieć
 - Najlepiej się zgódź - No dobra to o której? 
- Daj mi swój numer zadzwonię do Ciebie.
 Tak jak chciał tak zrobiłam. 

***Oczami Louisa*** 
Nie mogę uwierzyć umówiłem się z nią

. - Podasz mi swój adres? 
- Tak będę mieszkać na Baker Street 17 
 - Przyjadę po Ciebie wieczorem co ty na to? - Spytałem
 - Miałeś zadzwonić ale jak chcesz 

***Oczami Jeny*** 
 Doszedł nas głos stewardessy że za chwilę lądujemy. Gdy wyszliśmy z lotniska pożegnaliśmy się i oboje poszliśmy w przeciwnym kierunku. Nagle poczułam wibrowanie telefonu 

                                                        *Lou*
 "Do zobaczenia wieczorem księżniczko 
                                                          XX"

Uśmiechnęłam się do ekranu i poszłam w stronę "nowego" domu...

------------------------------------------------------------

10 komentarzy i next :)   / Alex

sobota, 14 grudnia 2013

Rodzial 1 -Pierwsze spotkanie

*Oczami Jeny*
W końcu podjęłam decyzje aby wylecieć do Londynu w poszukiwaniu pracy.
Pochodzę z Polski ale mój tato jest Amerykaninem i dali mi Amerykańskie imię i nazwisko.
Pasowało mi to , odznaczałam się od innych...
*********
 08:00
Budzik: Trrrrrrr   Trrrrrrrrrrr  Trrr  Trrrrrrrrrrrr  Tt Tt Tt Tt Tt Tt
Wstałam zaspana udałam się do łazienki aby obmyć twarz.
Gdy zobaczyłam się w lustrze byłam przerażona moim wyglądem.
Poszłam do garderoby i wybrałam to
---------------------->
Spojrzałam na zegarek była już 09:00 a na 10 miałam samolot do Londynu.Na lotnisku byłam o 09:30.Zanim skończyła się odprawa była 09:50.Wsiadłam do samolotu obok mnie siedział piękny niebieskooki Brunet.Patrzyłam sie na niego przez połowę drogi , aż on w końcu zaczął coś do mnie mówić.Ja niesmiale mu odpowiadałam.
**********
*Oczami Louisa*
Wsiadając do samolotu nie było nigdzie wolnego miejsca.Tylko jedno koło pięknej dziewczyny z kolorowymi oczami.W myślach od razu się w niej zakochałem.Ona spojrzała na mnie z uśmiechem i zabrała torbę z siedzenia.Podczas podróży katem oka zauważyłem że ciągle się na mnie patrzy.
-Jak masz na imię- zapytałem.
-Jeny-odpowiedziała zmieszana-A ty?
-Louis -Odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy.
-Tak jak ten z One Direction-Zapytała ze zdziwieniem i szeroko otwartymi oczami.
-Tak to ja , Śpiewam w tym zespole.-Odpowiedziałem
Ona zdała sobie z tego sprawę i w myślach myslałem że za chwile zachwile zacznie krzyczek tak jak każda fanka.Lecz ona nie piszczała tylko zapytała gdzie mieszkam.Ja odpowiedziałem że w Londynie na ulicy sezamkowej.
Nasze oczy zbliżyły się do siebie.........
************
_______________________________
Koniec - 10 komentarzy i next
Poopkoo

























Prolog

Zaczynamy pisać bloga Fanfiction o Louisie
Prolog
Pewnego dnia Jeny Mcalister wybiera się do Londynu w poszukiwaniu pracy.
Wysiadając z samolotu potyka się i upada prosto na kucającego chłopaka,
Tak zaczyna się ich znajomość.
Pewnego dnia Jeny wraz z Louisem (...). 
                                                                                    autor:  Agata  - będę się podpisywać Poopkoo