sobota, 1 lutego 2014

My,my,my...Tak my



***.Jenny miała taką zdziwioną minę ,postanowiłam,że wszystko wyjaśnię jej potem.Tymczasem...Nail wyszeptał mi do ucha ...wyglądasz zniewalająco...kocham cię!


***oczami Niala***

Savannah wyglądała dziś prześlicznie!.. Nie dziwię się zresztą zawsze tak wyglądała!
Jej siostra patrzyła na nasz taniec z wielkim zdziwieniem....Savannah nie powiedziała o nas swojej siostrze,przecież ona mówi jej o wszystkim...pomyślałem...


***oczami Savanny***

Skończył się wolny kawałek,wszyscy zaczęli bić nam brawa,moje koleżanki miały takie zazdrosne miny...
Wreszcie podeszłam do siostry i rodziców i opowiedziałam im , że teraz oficjalnie ja i Nial jesteśmy parą.
....Tymczasem Nialler dał mi buziaka i wyszeptał na ucho .....mam dla ciebie niespodziankę...
W tym momencie światła padły na scenę , i zgadnijcie co zobaczyłam..... chłopaków z 1D...
zaczęli śpiewać" kiss you",a pózniej "Best song ever".....nie posiadałam się ze szczęścia ,a moi znajomi rzucili się po autografy zaraz po występie.......Wszyscy bawili się świetnie ...nie mogłam wymarzyć sobie lepszych urodzin...Wypiłam trzy drinki..po nich jeszcze lepiej się bawiłam....Nial był cały czas przy mnie i nie odstępował mnie na krok....Było gdzieś pomiędzy godziną 22.00 a 23.00 nie pamiętam .....Nial wziął mnie na ręce...i wiadomo czego ode mnie chciał...Był bardzo napalony,a ja chciałam tego chyba jeszcze bardziej niż on...
Zaniósł mnie po schodach do jednego z pokoji hotelowych , przycisnął mnie do ściany i namiętnie całował..

położył mnie na łóżku i zapytał mnie , czy właśnie tego chcę......moja odpowiedz była jednoznaczna.......Zrobiliśmy to już drugi raz i znów było świetnie .....Po jakimś czasie zadzwonił do mnie telefon to była moja bff Jesica 
Zapytała....
-gdzie jesteś Savannah ? zaraz wjedzie tort.....
-jjja, ja ,ja jestem ....zaraz będę...(odpowiedziałam)
rozłączyłam się...\
Zbiegliśmy razem z Nialem po schodach jak szybko mogliśmy,weszłam do sali.....Wszyscy zaczęli śpiewać "Sto Lat".....Zdmuchnęłam świeczki ,moje życzenie było oczywiste....chciałam ,żeby to wszystko trwało już na zawsze........Reszta urodzin minęła wspaniale na tańcu ,jedzeniu , drinkach,i dobrej zabawie .......
Sala była pusta (bo wszyscy goście się już rozeszli )o godzinie 5 rano,właśnie wtedy zmęczona z Nialem położyłam się spać do hotelowego pokoju.....
Dobrze , że następnego dnia było wolne od szkoły.....Rano (to znaczy gdzieś o 13.00)obudził mnie buziak od Niala ,zobaczyłam także śniadanie , które przyniósł mi do łóżka......Podziękowałam mu także całusem....
Ubrałam się,i był to już najwyższy czas na powrót do domu....


<<wiem ,że trochę krótki,ale następny będzie lepszy..>>><<<>>>.
<<<<wiki>>>>




























sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 8.Ach ta Savannah...

Rozdział 8.Ach ta Savannah...


***oczami Jenny***

Zbliżały się powoli 16 urodziny Savanny , pomagałam jej w przygotowaniach.Wybierałyśmy razem kreacje na jej wielki wieczór,dekoracje do przyzdobienia sali na której miały się odbyć uodziny,i najważniejsze ,zamówiłyśmy piękny tort.Poszłyśmy do najlepszej cukierni w mieście i zamówiłyśmy takie cudeńko!------------------->

***oczami Savannah***

Zbliżał się mój wielki dzień,goście byli zaproszeni,suuuper sukienka wybrana a ja nie mogłam przestać myśleć o tym co zdarzyło się tamtej nocy z Nialem....Oczywiście nie wiedział jeszcze o moich urodzinach ,ale w krótce gdy tylko go spotkam powiem mu o nich i oczywiście go zaproszę .Nie wyobrażam sobie tego dnia bez niego....
Choć wiem,że na Jenny mogę zawsze polegać to jednak nawet jej nie powiedziałam o moim pierwszym razie z Nialem...
Dziś miałyśmy odebrać zamówioną wczśniej bransoletkę z wygrawerowaną datą moich urodzin .Miałam tam iść z Jenny o 11.15 mówiła,że wcześniej zadzwoni...

O godzinie 10.30 zadzwonił do mnie telefon podeszłam do niego , ale to nie Jenny dzwoniła....to Nial!!!
Zapiszczałam z radości..
powiedział:
-hej kochanie czy wszystko ok miałaś wczoraj zadzwonić
-hej Nail wszystko świetnie całkiem zapomniałam,żemiałam dać znać..(.i tu mi przerwał)...
-Niemogę dłużej czekać marzę by cię już zobaczyć,czy możemy się umówić dziś o 11.15 w tej kawiarence na rogu?
-Nial chciałabym ale ...(znów mi przerwał)...
-Świetnie do zobaczenia o 11.15 będę czekał...(rozłączył się)

pomyślałam  co wybrać Nial,czy siostrę...obydwoje byli dla mnie bardzo ważni , ale przecież Jenny może poczekać ....pomyślałam....
Zaczęłam się przygotowywać na randkę z Nailem.Włożyłam to----------->
Gdy szłam już na ulicę walker street 15 zadzwonił telefon.....OMG to Jenny, odrzuciłam połączenie i szłam dalej jak gdyby nigdy nic...
Wreszcie pojawiła się kawiarnia .Weszłam i przy 5-tym stoliku i gdy mnie zobaczył zaczął się uśmiechać.
Dał mi czułego buziaka i zaczęliśmy rozmawiać.Choć nie widzieliśmy się dopiero dwa dni stęskniłam się za nim jakby minęło 100 lat.Siedzieliśmy w kawiarence i gadaliśmy o wszystkim a ja wreszcie moglam mu powiedziec o moich urodzinach.Bardzo ucieszył się z zaproszenia i zapytał się co chciałabym dostac......odpowiedziałam CIEBIE!
Po jakims czasie wrócilam do domu gdzie czekala już na mnie Jenny
od razu zaczęła zadawać pytania
-gdziebylas tag dlugo,przecież byłśmy umówione!?
-sory Nail zadzwonił i....
-Co Nail ...on zadzwonił...do ciebie ..coś was łączy???
-nie no co ty ja i on ...ja jestem zwykłą dziewczyną a on....jest w 1D...
-OKwięcgdzie bylas???
-mmmusiałam iść do kwiaciarni ,booo  zamówiłam kwiaty...(kłamałam jak z nut,ale nie mogłam jej powiedzieć ,że to zrobiłam z Nailem,mam dopiero 16 lat,to nieodpowiedni moment)
-ok po bransoletkę pójdziemy jutro PA!.....i wyszła

Nareszcie poszła ,mam jeszcze dużo na głowie ,.....Już jutro urodziny....


Następnego dnia..
Urodziny miały się odbyć o 16.00 była 10.00 miałam jeszcze duuużo na głowie...
Musiałam iść do fryzjera , na manicure,i oczywiście po bransoletkę z Jenny...
Ubrałam się w tą sukienkę------------------>


Wybiła 16.00 szybko pojechałyśmy autem Jenny na salę gdzie zaczęła się już impreza
Gdy weszłyśmy do środka pierwsze co zobaczyłam Naila ...Dj puścił wolny kawałek i zaczęliśmy razem tańczyć .Jenny miała taką zdziwioną minę ,postanowiłam,że wszystko wyjaśnię jej potem.Tymczasem...Nail wyszeptał mi do ucha ...wyglądasz zniewalająco...kocham cię!

>>>chcecie dalszą część urodzin Savanny>>>piszcie komentarze>>>>
Mam nadzieję,że się podoba >>>Poopkoo>>



















wtorek, 7 stycznia 2014

Rozdział 7 - Niemożliwe a jednak


On nic nie powiedział tylko mnie całował dalej pani ekspedientka się aż popłakała z mojego szczęścia 
Louis wziął mnie na ręce i wyniósł ze sklepu ludzie się patrzyli jak na wariatów . Za chwile podbiegła do nas jakaś grupka dziewczyn, cały czas krzyczały coś w stylu "Louis! Kim ona jest!"  Nie zwracaliśmy na nie zbytnio uwagi. Wróciliśmy do sklepu i zapłaciliśmy za suknię po czym skierowaliśmy się w stronę auta.
- Jedziemy do domu i może.. - Chłopak nie dokończył bo walnęłam go w ramię 
- Ej a to za co?
- Domyśl się kotku - Pokazałam chłopakowi język 
- Proszę no 
- Louis przypominam że nie jesteśmy sami - Powiedziałam patrząc na roześmianych chłopaków 
- No dobrze - Spojżał na resztę - Ej wy przestańcie się śmiać 
- Dobrze szefie spokojnie - Powiedział lokaty chłopak 
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy pod dom Lou. Jak zawsze był tam mały bałagan ale nie przeszkadzało mi to.
- Więc teraz tak na spokojnie mogę Ci przedstawić chłopaków - Powiedział Louis
- Co na spokojnie? - Spytałam
- Na spokojnie mogę Ci przedstawić chłopaków. Więc tak to jest Niall - Wskazał na blondyna - To Zayn - Wskazał na chłopaka który przeglądał się w lusterku - To Liam - Wskazał na chłopaka z krótkimi włosami - No i to jest Harry - Pokazał na lokatego chłopaka.
- No wszyscy się już poznali to chodzcie coś zjeść  - Powiedział Niall 
- Niall uspokój się - Krzyknął na niego Liam. Chłopak już nic nie opowiedział tylko poszedł do kuchni.
- Jenny chodź na górę - Powiedział Lou
Już nic nie mówiłam tylko pociągnęłam chłopaka za rękę. Siedzieliśmy już na łóżku kiedy zadzwonił mój telefon jak się okazało była to moja siostra

**** rozmowa****
- Hej siostra - PowiedziałaSavannah 
- Hej. Coś się stało że dzwonisz? - Spytałam
- Nie tak się chciałam zapytać gdzie jesteś 
- U Louisa a co? 
- Nie nic tak się pytam 
- Wiem że o coś chodzi 
- Jenny na serio o nic nie chodzi 
- Dobra zabieram chłopaków i jedziemy do was co ty na to?
- Zgadzam się 
- Dobra idź się szykować papa
- Pa 
**** ****

- Chyba musimy jechać do mojej rodzinki - Oznajmiłam 
- Możemy jechać ale pod jednym warunkiem - Powiedział Louis    
- Jakim?
- Twoja siostra nie zacznie wrzeszczeć na nasz widok - Zaśmiał się chłopak
- Ja nic nie obiecuję - Zaśmiałam się.
Zeszliśmy na dół i zawołaliśmy chłopaków. Po dobrych 20min byliśmy na miejscu. 
- Cześć wszystkim -  powiedział John 
- Cześć brat gdzie jest Savannah? - Spytałam
- Prawdopodobnie się szykuje - Powiedział mój brat.
Poszliśmy do salonu i siedziśmy na kanapach. Po kilku minutach pojawiła się także Savannah 
- OMG czy to chłopaki z One Direction czy oni naprawdę tu siedzą OMG - Powiedziała moja sis i zemdlała
- Co jej jest - Spytał Harry 
- Ona porostu tak ma - Powiedziałam równocześnie z Johnem i Louisem 
po 5min Savannah się obudziła 
- Ona tak często spytał Niall 
- Czasem - Opowiedzieliśmy łącznie z Johnem 
Reszta wieczoru zleciała nam na oglądaniu filmów. Było koło 20 kiedy Niall powiedział że musi się już zbierać 
- Savannah może pójdziesz z Niallem - Powiedziałam widząc że przez prawie cały czas 
- Mogę iść - Powiedziała dziewczyna 
- My też już pójdziemy - powiedziała reszta.
Spojżałam błagalnie na Jahna ale on tylko "Sorry siostra ale ja też idę" więc wyszło że zostałam sama z Lou.

*** Jakiś czas później Niall i Savannah***
****Oczami Savannah****

Szliśmy z Niallem przez park w milczeniu nagle Niall zaczął coś nucić
- Kiss You - Powiedziałam 
- Co? - Spytał trochę rozkojażony
- Nucisz Kiss You wszędzie to poznam - Zaśmiałam się 
- A tak przepraszam trochę zamyślony jestem 
- O czym tak myślisz? 
- Szczeże o tobie. Wiem nie znamy się ale bardzo mi się podobasz i wiesz.. - Nie dokończył bo go pocałowałam 
- Nic już nie mów tylko chodź do domu - Wyszeptałam blondynowi do ucha 

Czas minął szybko i nawet nie zauwarzyłam kiedy byliśmy już w domu. Niall zamknąl drzwi i popchnął mnie na ścianę. Zaczęliśmy się całować. Niall wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Chłopak ściągnął moją sukienkę a ja mu ściągnęłam koszulkę i spodnie. Nialler odpiął mój stanik, całował mnie po całym ciele. Zdjęłam jego bokserki a on mi majtki ostatni raz spojżał mi w oczy pytając czy jestem gotowa, tylko się uśmiechnęłam i Niall wszedł we mnie. Gdy oboje byliśmy już na granicy Niall wyszedł ze mnie a zaproponował 69 na które musiałam się zgodzić była godzina 22 kiedy skończyliśmy. Wtuliłam się w chłopaka i zasnęłam.

***Tymczasem Louis&Jeny***

- Louis co ty wyrabiasz - Krzyknęłam na chłopaka kiedy wziął mnie na ręce 
- Tej nocy jesteś moja - Powiedział chłopak
- Lou proszę Cię 
- Nie ma mowy za bardzo Cię kocham 
Louis zaniósł mnie do sypialni położył na łóżku. Wiedziałam jak to się skończy no ale co ja mogłam zrobić Pozwoliłam Louisowi robić ze mną co tylko chce. Po tej jego grze wstępniej Louis gwałtownie wszedł we mnie, nie był delikatny, wbiłąm paznokcie w jego plecy. Oboje byliśmy wykończeni, Loui padł na łóżko.
- Kocham Cię wiesz o tym? - Wyszeptał mi do ucha
- Ja Ciebie też - Powiedziałam, pocałowałam chłopaka i wtuliłam się w jego klatę.


_________________________________________________________
Tak wiem zboczona jestem xD  10 komentarzy i kolejny rozdział  <3

ps. Sorry jeśli są jakieś błędy ale nie mam siły już sprawdzać :D  / Alex

wtorek, 31 grudnia 2013

Rozdział 6 - Niespodzianka dla Jeny

*******************************
*Uklęknąłem przed Jeny i ...                    *
*************************************************
I jej siostra znowu zaczęła piszczeć
-OMG ON ON ON ON ON ON ....
i zemdlała i trzeba było jechać z nią do szpitala zadzwoniliśmy po karetkę lecz ta w tej samej chwili gdy przyjechała karetka wstała tak jakby nic się nie stało a mi dostaliśmy opieprz od Lekarza ...
*Oczami Jeny*
Savannah zemdlała gdy zobaczyła jak Lou klęka.Co w nią wstąpiło.Co ona w nim widziała.Niby wyjeżdżał na kilkodniowe wycieczki ale tłumaczył że to z pracy. Nie wiedziałam kim on jest.Nie powiedział mi gdzie pracuje.Savannah pieprzyła coś o jakimś One Direction.Miała na ręce wstążkę z napisem "Directioner...True''.Przyznam że ona jest trochę dziwna.Trochę to mało powiedziane.Ona jest zdrowo pierdolnięta. 
-A Lou co chciałeś powiedzieć?-zapytałam
-A właśnie chciałem ci coś powiedzieć .Jeny ja chcę abyś-Jego rozmowę przerwał ponowny pisk Savannah lecz John włożył jej do buzi ścierkę która wisiała na haczyku obok Savannah.
-Wracając do naszej rozmowy ... Jeny ja chcę abyś została moja żoną ... Wyjdź za mnie.
Stałam jak kamień zatkało mnie , a on dalej klęczał przede mną z pierścionkiem.
-Tak TAK TAK TAK TAK -ocknęłam się i zaczęłam go całować najmocniej jak się da bo tak go kochałam...

<10 DNI PÓŹNIEJ>
Byłam z Louisem w sklepie z sukniami ślubnymi i jedna jedyna wpadła mi w oko właśnie ta      
-------------------------------------------->    
Gdy wyszłam z przebieralni przede mną stało 5 chłopaków i zaczęli śpiewać:

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

Zayn & Liam:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Louis: 
You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are the secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

I know you've never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.

I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..

I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.
_____________________________________________________________________________________________
                   Zatkało mnie zobaczyłam tam Louisa który w czasie śpiewania podszedł do mnie i zaczął mnie całować...
WTEDY JA POWIEDZIAŁAM LOUIS CO TY ROBISZ KIM SĄ CI KOLESIE 
On nic nie powiedział tylko mnie całował dalej pani ekspedientka się aż popłakała z mojego szczęścia 
Louis wziął mnie na ręce i wyniósł ze sklepu ludzie się patrzyli jak na wariatów . Za chwile ...




*********************************************************************************************
I co fajny myślę że Alex poradzi sobie z następnym +18 będzie ciekawie kto z kim czekam na następny rozdział tak jak wy 
Teraz ustepuje 4 komki i bedzie <3

/Poopkoo
                                      


sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 5

*****************************************************************************************
*- Kocham Cię Jeny - Wyszeptał mi do ucha                                               *
*- Ja Ciebie też Louis - Powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka...                  *
****************************************************************************************
*Oczami Jeny*
Jak ja go kocham myślałam cały czas o nim gdy wróciłam do domu... Nie wiem jak mu to powiedzieć...
Nagle dręczące mnie myśli zaprzestał dźwięk przychodzącego SMS-a.
                 _Witaj księżniczko jak się czujesz, Mogę dzisiaj wpaść na małe co nieco ?_
Uśmiechnęłam się i pomyślałam że zrobię mu niespodziankę ... Zrobię  kolacje..                                               CO by  mu przygotować zamyśliłam się otwierając książkę kucharską PASCAL vs. OKRASA. Pomyślałam że schłodzę 2 butelki wina... 
,,Dzwoni Telefon,,

Mama ,,,,  Po co ona do mnie dzwoni pomyślałam.Odbieram...
-Halo.
-Hej córcia
-Hej mamoo
-Co ty taka zdziwiona
-Bo nie wiedziałam że zadzwonisz
-A mam dla ciebie niespodziankę...
-Jaką ?
-Za 3 godziny będziemy w Londynie z Savannah i Johnem
-O to świetnie się składa bo chciałam wam kogoś przedstawić...-Powiedziałam ale usłyszałam tylko krzyki i wybuch...
-BOŻE MAMO CO SIĘ STAŁO HALOOO  HALOOO
-Pippp Pippp Pipppp
Rozłączyłam się i zaczęłam płakać.Zadzwoniłam po Lou i opowiedziałam o wszystkim .
*Oczami Lou*
Gdy Jeny powiedziała mi o wszystkim sam zacząłem płakać aby jej nie było smutno.Kocham ja i chciałem jej się dzisiaj oświadczyć , ale po całym zdarzeniu stwierdziłem że to nie ta pora...
Włączyłem TV...
-Dzisiaj w Faktach London nasz reporter jest na Londyńskim Lotnisku, gdzie 20 min. temu był wypadek.Niestety wszyscy pasażerowie zginęli oprócz 4. Savannah , John i Elizabeth.
-Hej Jeny twoja mama , brat i siostra przeżyli ...
-Jezu święty choć jedziemy tam na Lotnisko muszę ich zobaczyć   ...
*Oczami Jeny* 
Jeju jak się ciesze że oni żyją...
Pojechałam z Lou na Lotnisko i ujrzałam moja Mamę z rodzeństwem których przepytywała policja..
-Mamoo, mamo,Savannnah , John 
-Jenyy  
-Jenyy
-Jenyy,skąd tu się wzięłaś ?
-Usłyszałam w Londyńskich Faktach że przeżyliście..
-Mieliśmy wielkie szczęście 
*Oczami Lou*
-Choć my już do domu 
-Tak to dobry pomysł...
_Jesteśmy w domu_
-Nie zdążyłem się jeszcze przedstawić.Nazywam się Louis Tomlison.
Siostra Jeny-Savannah wpadła w pisk 
-AAAAAAAAAAA  aaaaaaaaaaaa AAAAAAAAAAAAA , JEZU TO LOUIS TOMLISON Z ONE DIRECTION AAAAAA TOMOO  BOO BEAR LOU  JEZU
-Savannah uspokój się - Powiedziała Jeny
-Skoro jeste
śmy już w dobrym humorze chciałem wam coś powiedzieć.

Uklęknąłem przed Jeny i ... 




/Poopkoo  
 10 Kom. i następny dacie rade ???

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 4 - Kocham Cię

Przed przeczytaniem włącz  TO <3
Nie odpowiadam za to co czytacie :*




Musnął mnie lekko jego delikatnymi ustami i za chwil parę już leżeliśmy na łóżku całując się namiętnie
Wtedy Louis spojrzał mi prosto w oczy
- Jesteś.. - Nie dokończył bo go pocałowałam .
Zaczął całować moja szyję, ramiona zręcznym ruchem ściągnęłam mu koszulkę a on mi sukienkę. Ściągnęłam Louis'owi spodnie a on nie przestawał mnie całować. Ściągnął mój stanik, całował moje piersi, brzuch, szyje. Zdjęłam jego bokserki i zobaczyłam jego "dużego przyjaciela" po chwili Lou mi przerwał zdjął moje majtki, ostatni raz spojrzał mi w oczy ja tylko się uśmiechnęłam. Gwałtownym ale delikatnym ruchem wszedł we mnie. Jęczałam jego imię, byliśmy już blosko nagle Tomlinson ze mnie "wyszedł" i położył się obok.

- Kocham Cię Jeny - Wyszeptał mi do ucha
- Ja Ciebie też Louis - Powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka...
                                                       




---------------------------------------------------------------------

Tak wiem zboczona jestem xD  10 komentarzy rozdział / Alex

niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 3 - Impreza z Lou ...

*Oczami Jeny*
(...)Poszłam w stronę nowego domu...
10 min. później...
Otwieram drzwi i mnie zatkało.Mój nowy dom był przecudowny.Zakochałam się w nim...
Są tam 2 sypialnie
1 ------------>
2----------------->
Była godzina 16 a wieczorem miał przyjść Louis.Zaczęłam się szykować.Wzięłam ciepłą kąpiel , umalowałam się i włożyłam to
----------------------->
Była 18:50 Za 10 minut powinien przyjść Lou...
_Czekam zniecierpliwiona_
Nagle dostaje SMS'a to był Lou...
,,Już po ciebie jadę''
*Oczami Louisa*
Napisałem Sms'a do Jeny powinna byc juz gotowa do wyjścia ale mi zupełnie nie o to chodziło...
Podjechałem pod jej dom zapukalem do drzwi i otworzyła Jeny...
-Łał wyglądasz zjawiskowo , chciałem ci coś powiedziec.
-Co to takiego? -Zapytała zdziwiona
-Bo ja cię kocham i tak naprawdę nie idziemy do klubu tylko w jedno miejsce moje ulubione..
-Okej jestem za , nie mam nic przeciwko ale ja też ci chciałam coś powiedziec tylko że się bałam ...
-Nie gadaj tylko choc powiesz mi na miejscu.
*Oczami Jeny*
Łał on mnie kocha -Pomyślałam,-Ale ja go też kocham nieziemsko.
_10 min. później _
Dotarliśmy na miejsce było pięknie słońce powoli zachodziło staliśmy na jachcie który odpływał powoli na morze...
-Lou?
-Tak skarbie?
-Kocham cię!
-Ja ciebie też słońce ty moje..
*Oczami Louisa*
-Choc oprowadzę cię po jachcie ...
-Zejdziemy na dół?
-Tak.Tu jest salonik z kanapą. A tu przygotowałem coś dla nas ale pomyślałem że nie jesteś jeszcze gotowa... Nie gniewasz się.?
-Nie dlaczego?
-Jesteś młodsza masz dopiero 19 lat  a ja  ponad 20 wię?
-Jestem gotowa chce przeżyć pierwszy raz z tobą ...
-Jak ja cię kocham -powiedziałem a ona zamknęła oczy i zaczęła się przybliżacz do moich ust.
*Oczami Jeny*
Musnął mnie lekko jego delikatnymi ustami i za chwil parę już leżeliśmy na łóżku całując się namiętnie
Wtedy Louis......
****************************************************
7 kom. i next Będzie , będzie się działo i znowu nocy bedzie mało
następny będzie +18
Więc jeśli taki chcecie piszcie w kom.,, <3''
/Poopkoo