Nasze oczy zbliżyły się do siebie, nagle zadzwonił telefon chłopaka
- Przepraszam Jeny - Powiedział
- Nic się nie stało - Tylko się uśmiechnęłam.
Jak się okazało był to Harry pytał się kiedy Lou będzie w domu.
- Mam propozycję - Powiedział szatyn
- Jaką?
- Pójdziesz dzisiaj wieczorem ze mną i reszta chłopaków do klubu?
- Lou ja nie wiem co mam powiedzieć
- Najlepiej się zgódź
- No dobra to o której?
- Daj mi swój numer zadzwonię do Ciebie.
Tak jak chciał tak zrobiłam.
***Oczami Louisa***
Nie mogę uwierzyć umówiłem się z nią
.
- Podasz mi swój adres?
- Tak będę mieszkać na Baker Street 17
- Przyjadę po Ciebie wieczorem co ty na to? - Spytałem
- Miałeś zadzwonić ale jak chcesz
***Oczami Jeny***
Doszedł nas głos stewardessy że za chwilę lądujemy. Gdy wyszliśmy z lotniska
pożegnaliśmy się i oboje poszliśmy w przeciwnym kierunku. Nagle poczułam wibrowanie
telefonu
*Lou*
"Do zobaczenia wieczorem księżniczko
XX"
Uśmiechnęłam się do ekranu i poszłam w stronę "nowego" domu...
------------------------------------------------------------
10 komentarzy i next :) / Alex
Ja chce z Nimi na imprezę <3333! Angela ;)
OdpowiedzUsuńJa wiem Angela ja też chcę :* / Alex
UsuńBoski, Boski, Boski !!!
OdpowiedzUsuńSuper Super ekstra Zaiście
OdpowiedzUsuńNext
Jaki Bisty :*
OdpowiedzUsuńSweet <3
OdpowiedzUsuńAle super ;* next szybko ;)
OdpowiedzUsuńAle fajny ;)
OdpowiedzUsuńNextttt <3
OdpowiedzUsuń