sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 5

*****************************************************************************************
*- Kocham Cię Jeny - Wyszeptał mi do ucha                                               *
*- Ja Ciebie też Louis - Powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka...                  *
****************************************************************************************
*Oczami Jeny*
Jak ja go kocham myślałam cały czas o nim gdy wróciłam do domu... Nie wiem jak mu to powiedzieć...
Nagle dręczące mnie myśli zaprzestał dźwięk przychodzącego SMS-a.
                 _Witaj księżniczko jak się czujesz, Mogę dzisiaj wpaść na małe co nieco ?_
Uśmiechnęłam się i pomyślałam że zrobię mu niespodziankę ... Zrobię  kolacje..                                               CO by  mu przygotować zamyśliłam się otwierając książkę kucharską PASCAL vs. OKRASA. Pomyślałam że schłodzę 2 butelki wina... 
,,Dzwoni Telefon,,

Mama ,,,,  Po co ona do mnie dzwoni pomyślałam.Odbieram...
-Halo.
-Hej córcia
-Hej mamoo
-Co ty taka zdziwiona
-Bo nie wiedziałam że zadzwonisz
-A mam dla ciebie niespodziankę...
-Jaką ?
-Za 3 godziny będziemy w Londynie z Savannah i Johnem
-O to świetnie się składa bo chciałam wam kogoś przedstawić...-Powiedziałam ale usłyszałam tylko krzyki i wybuch...
-BOŻE MAMO CO SIĘ STAŁO HALOOO  HALOOO
-Pippp Pippp Pipppp
Rozłączyłam się i zaczęłam płakać.Zadzwoniłam po Lou i opowiedziałam o wszystkim .
*Oczami Lou*
Gdy Jeny powiedziała mi o wszystkim sam zacząłem płakać aby jej nie było smutno.Kocham ja i chciałem jej się dzisiaj oświadczyć , ale po całym zdarzeniu stwierdziłem że to nie ta pora...
Włączyłem TV...
-Dzisiaj w Faktach London nasz reporter jest na Londyńskim Lotnisku, gdzie 20 min. temu był wypadek.Niestety wszyscy pasażerowie zginęli oprócz 4. Savannah , John i Elizabeth.
-Hej Jeny twoja mama , brat i siostra przeżyli ...
-Jezu święty choć jedziemy tam na Lotnisko muszę ich zobaczyć   ...
*Oczami Jeny* 
Jeju jak się ciesze że oni żyją...
Pojechałam z Lou na Lotnisko i ujrzałam moja Mamę z rodzeństwem których przepytywała policja..
-Mamoo, mamo,Savannnah , John 
-Jenyy  
-Jenyy
-Jenyy,skąd tu się wzięłaś ?
-Usłyszałam w Londyńskich Faktach że przeżyliście..
-Mieliśmy wielkie szczęście 
*Oczami Lou*
-Choć my już do domu 
-Tak to dobry pomysł...
_Jesteśmy w domu_
-Nie zdążyłem się jeszcze przedstawić.Nazywam się Louis Tomlison.
Siostra Jeny-Savannah wpadła w pisk 
-AAAAAAAAAAA  aaaaaaaaaaaa AAAAAAAAAAAAA , JEZU TO LOUIS TOMLISON Z ONE DIRECTION AAAAAA TOMOO  BOO BEAR LOU  JEZU
-Savannah uspokój się - Powiedziała Jeny
-Skoro jeste
śmy już w dobrym humorze chciałem wam coś powiedzieć.

Uklęknąłem przed Jeny i ... 




/Poopkoo  
 10 Kom. i następny dacie rade ???

11 komentarzy:

  1. Dlaczego przerwałaś w takim momencie co? I tak świetny rozdział jeszcze ten wypadek :') Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekajcie starajcie się z kom. to będzie dalej i będzie on dosyć śmieszny
      /Poopkoo

      Usuń
  2. Kocham kochAM KOCHAM
    A najbardziej rozdziały Poopkoo bo Alex są krótkie :_c ale kocham obie

    OdpowiedzUsuń
  3. Lovciammm <3 Kocham cię blogerko Poopkoo

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki moment i musiałaś przerwac Kocham Poopkoo

    OdpowiedzUsuń
  5. Koffamm tooo Heheszky

    OdpowiedzUsuń
  6. Love Love i jeszcze raz Lovee aaaa! Awww to jest takie slodkie

    OdpowiedzUsuń